Komenda "daj łapę" | nowa zabawka

Cześć!

Przepraszam, że dawno nie pisałam, ale byłam strasznie przeziębiona i jakoś mi się nie chciało D:
Dzisiaj w końcu obiecana notka o nauce komendy "daj łapę". Na początku jednak dodam zabawkę, którą dzisiaj kupiłam, a dokładniej godzinkę temu, w Biedronce, dla Tośki. Propos Tosi... za niecałe 24h będzie u mnie w domu! Po prostu nie wiem co robić, z jednej strony od dawna obiecywałam sobie napisać tą notkę, z drugiej myślę jeszcze co uszykować na przyjazd Tosi. Wygrzebałam z kartonu wszystkie stare gazety i czasopisma o psach, od wczoraj je przeglądam i zapisuję najważniejsze rzeczy, związane z opieką nad szczeniakiem w zeszycie. Napisałabym jutro notkę o Tosi, ale szczerze wątpię, że wejdę jutro na komputer ;]
Pamiętam, że jeszcze trzy tygodnie temu wydawało mi się, że czas tak szybko płynie, niedługo będę miała Tosię. Teraz, gdy zostało jeszcze tylko kilkanaście godzin, każda minuta jest dla mnie jak wieczność... W nocy nie mogłam zasnąć, bo ciągle myślałam o tym, co będzie, gdy będę już mieć Tosię. Opowiadam wszystkim o Tośce, a oni mają już chyba tego dość, bo ode mnie zwiewają :D No nie, jest jedna osoba, która nie zwiewa, mogę nadawać jej tak cały czas, a ona i tak będzie siedziała i udawała, że słucha. Kogo mam na myśli? Tropka! Opowiadam mu, że już niedługo będzie miał w domu nową koleżankę, że będzie starszym braciszkiem (z jego wiekiem, to już raczej dziadkiem :]), że będzie musiał ją wychować tak samo jak wychowywał Tarę... Nie wiem czy teraz będzie już miał tyle cierpliwości, bo jak przywieźliśmy Tarę, to Tropek miał dopiero 4 lata, to był młody pies, który miał mnóstwo energii! Znaczy energię ciągle ma i wciąż udaje, że to dwuletni piesek, ale jednak siła już nie ta sama, szybciej się męczy, prędzej denerwuje. Na starość mu nerwy padły i wścieka się na Tarę przy każdej możliwej okazji. Zwłaszcza teraz, gdy Tara dostała cieczki. Zamiast jej usługiwać, to warczy na nią, ustawia, nie pozwala dotknąć swoich zabawek i co najgorsze SZCZEKA. Szczeka dzień i noc. Bez przerwy. Mam okno w pokoju obok podwórza i cały czas mnie budzi. Ochrypł już i teraz ma taki dziwny głos. Ach, niech ta cieczka się już skończy... Tosię zamierzamy wysterylizować, bo one będą z Tropkiem mniej więcej tej samej wielkości, a ja nie chcę szczeniaków. Do Tary Tropek jest za mały, więc szczeniaków mieć nie mogą (całe szczęście...), ale i tak gdy Tara ma cieczkę, to Tropka trochę od niej izolujemy, żeby nam się staruszek nie zamęczył tym pilnowaniem swojej Tary :D Pamiętam, że kiedyś, gdy Tara miała cieczkę i była na placu, to pod bramą przeszedł maleńki, baaaardzo stary kundelek naszych sąsiadów i chyba dostał zawału, bo niestety zdechł... Tara na pewno go nie zagryzła, bo nie było na nim żadnych śladów zębów. Gdy opowiedziałam o tym sąsiadce, to powiedziała, że był bardzo stary (przybłąkał się do nich kilka lat temu) i podejrzewali, że mógł gdzieś zdechnąć, bo nie widzieli go kilka dni.
Bla, bla, bla, jak zwykle zeszłam z tematu. Proszę bardzo, dodaję tą zabawkę Tośki, bo zaraz znowu zacznę pisać nie na temat. Tak jak na fizyce - rozmawialiśmy o zamianie jednostek, a skończyliśmy o tym, jakie naukowcy wymyślają sposoby na leczenie raka... :D Nasza klasa potrafi zadawać nauczycielom super pytania :D
Zabawka:
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A teraz, w końcu, komenda "daj łapę". Dotychczas nauczyłam tej komendy Tarę. Było to dosyć proste i  nie zajęło nam dużo czasu, zobaczymy jak z Tośką pójdzie.

Źródło zdjęcia: treningdlapupila.wordpress.com
Nauka komendy "daj łapę" zwykle nie sprawia większych problemów, a przy odpowiedniej motywacji, staje się przyjemnością dla psa, jak i jego opiekuna. Oczywiście nie obejdzie się bez smakołyków, których musimy sobie trochę uszykować. Niektóre psy załapują to szybciej, inne wolniej, zależy to od rasy i poziomu jej koncentracji. Szczeniaki z reguły szkoli się gorzej, bo są one bardzo ciekawe tego co je otacza, szybko się niecierpliwią i rozpraszają. Wbrew pozorom uczenie 10-letniego psa jest o wiele przyjemniejsze. Dłuższe, ale przyjemniejsze. Wiem to z własnego doświadczenia. Do nauki używamy jakiś apetycznie pachnących smakołyków dla psów, ew. kawałeczki parówki czy kiełbasy dla psów, ale nie za dużo, bo jak będziemy pakować w naszego psa po cztery parówki dziennie, to zrobi się gruby :) Polecam więc smakołyki głównie przeznaczone do tresury, np. Royal Canin Educ. Są małe, ale za to bardzo psom smakują. Największą nagrodą dla psa za odpowiednie wykonanie polecenia jest jednak coś innego - radość właściciela. Cieszmy się, śmiejmy, przytulajmy i głaszczmy czworonoga, a wtedy z pewnością zrozumie, że spełnia nasze oczekiwania i będzie najszczęśliwszym psem na świecie, bo każdy pies jest szczęśliwy, gdy jego właściciel się cieszy.
Dobrze, po tym "krótkim" wstępie przejdźmy do nauki.
Aby nauczyć psa komendy "daj łapę", przywołujemy go do siebie i każemy zrobić komendę "siad". Gdy pies usiądzie, podnosimy jedną z jego łap, odkładamy ją, a potem głaszczemy, chwalimy i karmimy czworonoga smakołykami. Robimy tak najpierw z jedną łapą, a gdy pies mniej więcej pokapuje się już o co chodzi, możemy zacząć podnosić drugą. Niektóre psy potrafią rozpoznawać lewą i prawą łapę, tak jak np. moja Tara, ale oprócz tego, że powiem "podaj prawą łapę", muszę również przenieść na nią wzrok, wtedy Tara bez problemu odgaduje, o co mi chodzi.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No, to by było na tyle. Mam nadzieję, że coś z tego poradnika zrozumieliście i może komuś się przyda :) 
Trochę się rozpisałam, zwłaszcza w tej pierwszej części notki, ale co tam ;)

Do napisania!

Psie ciastka | zdjęcia Tropka i Tary

Cześć!

W zeszłą sobotę zrobiłam ciasteczka dla psów, dla których przepis znalazłam tutaj: klik
Nie są w kształcie kości, bo nie miałam foremki i nie mają takiego koloru, ale psów chyba to nie obchodzi :) Kilka ciasteczek zaniosłam do schroniska, żeby poczęstować nimi psy, a resztę zostawiłam dla swoich milusińskich. Tak wyglądały ciacha zaraz po upieczeniu:

 Zamierzałam zrobić też ciastka dla ludzi, ale gdy zrobiłam te dla psów, to już nie miałam siły :D
Wczoraj do nowego domku pojechała husky Vega :) Gdy napiszę tą notkę, usunę ją z zakładki o adopcjach i dodam do nowych domów, a gdy tylko jej nowi właściciele przyślą zdjęcia z nowego domu, to też jej dodam.

Uwaga! Pilnie szukamy domu dla 2-letniego owczarka niemieckiego z Opola, Lenniego! (nr. tel lub e-mail w sprawie pieska znajduje się w zakładce "Kontakt")
A teraz zdjęcia moich psów, jeszcze z tego prawdziwego lata, gdy było tak ciepło...

 

 "Ach, jestem królem Tropkiem, siedzę właśnie na krześle (na którym właściwie nie wolno mi siedzieć) i podziwiam okolicę."

No, to tyle :) Biorę Tosię już 27 września! Z niecierpliwością odliczam dni, kiedy wreszcie będzie u mnie w domu... Niech ten czas szybciej mija!!!

Do napisania! :)

Ps. Zastanawiam się nad zmianą czcionki. Taka wam się podoba, czy ją zmienić? Aha i tak na marginesie, już w następnej notce będzie nauka komendy "daj łapę", a potem "wstań" ; ))

Kilka zdjęć Tropka i nowe akwarium

Cześć!

Wiem, że dawno nie pisałam, ale po prostu nie mam czasu. Szkoła, schronisko, zadanie domowe i zostaje mi chwilka na komputer ;// Dzisiaj nie mamy zadań domowych, więc udało mi się wbić na trochę dłużej, chociaż ze schroniska wróciłam dopiero po szóstej :)
Najpierw dodam zdjęcia Tropka (robione kilka dni temu), potem pokażę Wam nasze nowe akwarium, a później rzeczy dla Tosi. Mam już dla niej wszystko oprócz smyczy, bo uznałam, że chcę, żeby Tosia miała swoją :)

 Kto znajdzie pieska na obrazku?
 Odpoczywamy, co?
 Od jakiegoś tygodnia mamy nowe akwarium i nowe rybki, w tym neonki, danio koralowe, gupiki, mieczyki i kilka innych. Zrobiłam akwarium zdjęcia, niestety są trochę rozmazane i niewyraźne. Obiecuję, że gdy tylko naładuję aparat, to zrobię nowe, ładniejsze zdjęcia. Na razie dodam tylko takie:
 Akwarium ma 60l.

Na koniec dodam rzeczy, które kupiłam dla Tośki. Tosia i Psota rosną w oczach, są cudowne, potrafią przebiec cały plac za Molly, która ma ich już chyba dość, bo na spacer omija je szerokim łukiem.

 - Over zoo 
Preparat, który skutecznie usuwa plamy z moczu i zwalcza przykry zapach. 
 - Obróżka
Będzie dla niej za duża, ale najwyżej zrobię dodatkowe dziurki :) Przyczepiłam już do niej zawieszkę pieska, którego kupiłam na wycieczce szkolnej, niestety nie ma go jeszcze na zdjęciu, ale kiedyś to wam pokażę. 
- Puppy Training
Smakołyki dla szczeniaków firmy Sanal, są jednocześnie smaczną nagrodą, jak również dodają maluchowi witamin. 
- Piłeczka
No co, nie przesadzam z tymi zabawkami :) Ma dopiero cztery + jedną w schronisku, ale ta co jest w schronisku była Tropka i Tary, tyle, że one nie chciały się nią bawić. 
- Dwustronna szczotka Trixie
Lubię firmę Trixie, bo wiem, że rzeczy z niej są zawsze solidne. Tak, jak nie kupię smyczy rozciąganej z innej firmy niż Flexi, tak nie kupię szczotki z innej firmy niż Trixie :) 
Pogodziłam się już z myślą, że Tośka będzie długowłosa i chcę się dobrze przygotować. Tak szczotka wygląda z jednej strony...
... a tak z drugiej.
Karma dla szczeniąt w wieku od 2 do 10 miesięcy.

No, to tyle. Dzisiaj Sabcia pojechała do nowego domu. Niejednemu chciało się płakać, ale grunt, że w końcu znalazła dom i rodzinę, na jaką zasługuje. Pojechała do Niemiec, gdzie dzięki fundacji ratującej dobermany, otrzyma drugą szansę, w domu, w którym zostanie już na zawsze.

Aha i mam PS'a do Izuli04:
 Mogę napisać o komendzie "wstań" i "daj łapę", bo niestety czołgania się nigdy z moimi psiakami nie trenowałam ;)

Do napisania!