Niedługo zima...

Cześć!

Wiecie który dzisiaj mamy? Dwudziesty dziewiąty listopad. Jeszcze tylko 24 dni. Dwadzieścia cztery dni do kalendarzowej zimy. Śnieg, mróz, telewizor i gorąca herbata. Ale czy wszyscy będziemy mieć tyle szczęścia? Czy ktoś z Was pomyślał o tych, którym będzie dane spędzić ten czas w kojcu? Na dworze? Wyobrażacie sobie zamknąć roczne dziecko zimą w kojcu, dać mu koc i miskę z lodowatą wodą, a potem zostawić? Nie. W takim razie dlaczego skazujecie na to zwierzęta? Owszem, przyznaję. Tropek i Tara też mieszkają na dworze, Tropuś w kojcu, ale zimą mają kilka razy dziennie zmienianą wodę, aby ta jak najdłużej była ciepła, mają do wyboru trzy budy (wszystkie ocieplane), pod zadaszeniem mają kołdrę i kocyk, a jeśli Tropek chce, to jest zamykany na noc w garażu. W zimniejsze dni nocuje też czasami w piwnicy. Nie mam tu jednak na myśli tych piesków, które mają właścicieli. Mają kochające rodziny, ciepłe jedzenie, ocieplane budy. Mam tu na myśli pieski, które nie doświadczyły w życiu tyle szczęścia. Chodzi o pieski ze schronisk. Takie, które mogą nie dożyć wiosny. Może ich małe, gorące serduszka nie wytrzymają? Może zamarzną? Może będą tak słabe, będzie im tak zimno, że postanowią zgasnąć? Niestety, zima to najokrutniejszy czas dla wszystkich czworonogów. Po pierwsze, pies potrzebuje więcej jedzenie do ogrzania się, co jest równoznaczne z droższym utrzymaniem. Po drugie, często pieski są "prezentami" dla dzieci na Boże Narodzenie. Dzieci interesują się nimi przez jeden, góra trzy dni, a potem postanawiają pozbyć się psa, jak maskotki. Rodzice widzą, że prezent dziecku się znudził, więc wywożą go do lasu, przywiązują do drzewa i pozostawiają na pewną śmierć.
W tamtym roku była prowadzona nawet akcja, mająca na celu uświadomienie tego, że pies to nie jest prezent gwiazdkowy, o nazwie Pies pod choinkę? Tylko pluszowy! . Mam nadzieję, że w tym roku ta akcja również ruszy i dowie się o niej jeszcze więcej osób. Jeśli ktoś ma ochotę, zapraszam do poczytania o akcji:  http://www.fundacjaprima.pl/edukacja/134.html

Tyle o wstępie. Poniżej przedstawię kilka psiaków, które bardzo pilnie szukają domku przed zimą. Nie pozwólcie umrzeć im w schronisku... Może zakochacie się w którymś z nich i postanowicie podarować mu najpiękniejszy prezent na święta?

* * *

Helka

Helcia jest kochaną, uroczą sunią. Ma zaledwie kilka miesięcy i cały czas rośnie. Na razie przypomina dosyć masywnego jamnika. Uwielbia przebywać z wolontariuszami, zwłaszcza lgnie do dzieci, tych małych, jak i trochę starszych. Ma mnóstwo energii, ale mimo to lubi być głaskana i noszona na rękach. Od razu zaprzyjaźnia się z innymi zwierzętami, jest miła i łagodna. Ot, co tu dodać więcej... to psi ideał!


Helka przebywa w przytulisku w Krobi. 

* * *

Rubik

Rubik to około roczny piesek, swoim wyglądem przypominający pinczera średniego. Piesek uwielbia kontakt z wolontariuszami, koniecznie chce być w centrum zainteresowania. Kocha pieszczoty, spacery i noszenie na rękach. Jest pieskiem średniej wielkości, sięga mniej więcej do kolan. Większy już nie urośnie. Średnio przepada za innymi psiakami, choć sądzę, że do suni by się przyzwyczaił. Będziesz tak dobry i spełnisz Jego największe marzenie, dając mu dom?


Rubik przebywa w przytulisku w Krobi.
 
* * *
Sanczo

Tak, to prawda, Sanczo czasem jest nieprzewidywalny, czasem kłapnie zębami albo zawarczy, ale w gruncie rzeczy to wspaniały pies. Robi coraz większe postępy, daje głaskać się osobom które zna, a podpinać się daje wszystkim. Jeśli szukasz psa na spacery, Sanczo będzie idealny. Uwielbia biegać i przebywać z ludźmi, ale nie przepada za innymi zwierzętami, dlatego koniecznie musi trafić do domu bez czworonogów.


Sanczo przebywa w przytulisku w Krobi. 
 
* * * 
 Benek

Przez bardzo długi czas, bo prawie dwa lata, Benek nie pozwolił się zbliżyć do siebie nikomu... Uciekał, gryzł, warczał, podkulał ogon. Teraz jest zupełnie inaczej. Nie dość, że Beniu z entuzjazmem reaguje na widok wolontariuszy, skacze, wygłupia się i próbuje zwrócić na siebie uwagę, to potrafi chodzić na luźnej smyczy. Nie jest jeszcze idealnie, Benek boi się obcych ludzi i gwałtownych ruchów, ale to nie dziwne po tym wszystkim, co wyrządził mu człowiek. Pozwól mu poczuć wreszcie, jak to jest mieć prawdziwą rodzinę i daj mu dom...
Benek przebywa w przytulisku w Krobi.

* * *
Brando

Brando to półroczny piesek, którego mamą była labradorka. Jest strasznym pieszczochem, nie wykazuje grama agresji, uwielbia czochranie za uszkiem i zabawy z dziećmi. Potrafi załatwiać się na dworze, a w domu nie sprawia najmniejszych problemów. Akceptuje inne pieski i koty. Lubi jeździć samochodem, sam najczęściej do niego wskakuje. Na smyczy chodzi idealnie. Dasz mu domek, w którym będzie mógł zostać już na stałe?


Brando przebywa obecnie w Opolu w DT. 

* * *
Na razie tyle, możliwe, że w następnej notce będzie kontynuacja tematu. 

Uwaga! Dzisiaj, do przytuliska w Krobi trafiła zadbana, łagodna sunia w typie charta. Miała na sobie obróżkę. Jeśli ktokolwiek wie, do kogo może należeć, prosimy o kontakt. 





Do napisania!

Schronisko w Dalabuszkach

Cześć!

Zgodnie z obietnicą dodaję zdjęcia i opisy zwierzaków ze schroniska w Dalabuszkach. Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić schronisko, poznać psiaki i kociaki osobiście, ale wątpię, aby taka możliwość zaszła jeszcze w tym roku. Ale w przyszłym na pewno tam pojadę :) Może zakochacie się w którymś z poniższych czworonogów i postanowicie zabrać go do domu?

Schronisko, tak jak pisałam wcześniej, znajduje się w Dalabuszkach, tutaj można poczytać więcej: Strona na facebooku
Będę na bieżąco przedstawiała trafiające tam zwierzaki i dodawała zdjęcia z nowych domków.

Najpierw przedstawię pieski. Pozwólcie, że będę kopiować ich opisy, ponieważ nie znam czworonogów osobiście, dlatego nie mogę za dużo o nich napisać.

 Cześć - Jestem Tina :)
Jestem 4- letnią rudą suczką.
Mówią, że ze mnie straszny urwis... - przyznaje się :)
Mówią, że charakterna jestem - tak to Ja :)
Mówią, że stróż ze mnie dobry - nie zaprzeczam... ba - najlepszy :)
I piszę otwarcie - umiem pokazać ząbki. Więc trzeba nade mną zapanować. Ale proszę się nie bać. Nie taka Tina straszna, jak ją opisują. Od kiedy mieszkam w schronisku w Dalabuszkach, jestem bardzo grzeczna i łagodna, nigdy nie zdarzył mi się żaden nieprzyjemny incydent. Nocami pilnuję razem z kolegą schroniska, a w ciągu dnia z chęcią wychodzę na spacerki z wolontariuszami. Uwielbiam mizianie, ale bez przesady, poważna ze mnie dama, więc trzeba zachować umiar. Utrzymuję czystość, w brudzie przecież mieszkać nie będę :)
Mówią, że idealnie wyczuwam kiedy mogę sobie pozwolić na więcej, mądra jestem :)
Mogę mieszkać w kojcu i pilnować Ci podwórka - bo stróż ze mnie najlepszy, ale będziesz musiał wyprowadzać mnie na spacerki i wypuszczać, żebym mogła zbadać teren, czy nic nam nie grozi.
A tak poza tym fajnie chodzę na smyczy. Jestem już po sterylizacji, zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana.

 Oskarek jest młodziutkim kundelkiem, który w swoim krótkim życiu wiele wycierpiał. W wyniku nieszczęśliwego wypadku uszkodzeniu uległa przednia łapka. Niestety konieczna była amputacja dwóch paluszków. Piesek jest niezwykle wesoły i towarzyski – lubi długie spacery, zawieranie znajomości z innymi psiakami oraz nieustannie poszukuje kontaktu z człowiekiem.

Alaska (brak opisu)



Rosa to malutka (waży troszkę ponad 4kg), drobniutka słodycz. Ma około roku. Bez problemu odnajduje się w stadzie, może zamieszkać w domu z innym psem, nie wykazuje skłonności dominacyjnych. Ta skrzywdzona sunia niestety boi się ludzi, tak naprawdę nigdy nie miała z nimi bezpośredniego kontaktu- życie jej nie rozpieszczało i nikt się nią nie interesował. Pozostawiona na pastwę losu wraz z innymi psami, nauczyła się wyłącznie, jak przetrwać. Obce jej są ręce do głaskania i przytulania. Rosa boi się ludzi, ucieka. Niestety ten stan w schronisku nie ulega poprawie, dlatego pilnie szukamy domu, który pomoże słodkiej, małej Rosi zaufać człowiekowi, który nauczy tą biedną sunię korzystać z życia i udowodni, że ludzka ręka to nie coś złego. Szukamy kogoś, kto po prostu okaże jej serce i zrozumienie.
 Frodo to piękny 5-cio letni pies, który czeka na swój dom od marca 2010r. Do schroniska trafił w strasznym stanie-sama skóra i kości. W dniu przyjęcia Frodo do schroniska jego oczy były pełne smutku i przerażenia. Obecnie Frodo potrafi cieszyć się życiem, choć nie jest to pełnia szczęścia. Schronisko niszczy Frodo, bo on bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, czego w schronisku nie możemy mu zapewnić. Codzienny spacer nie wystarcza, bo Frodo uwielbia przytulać się do człowieka i być blisko niego. Niestety Frodziak nie akceptuje innych psów i kotów, ale bez problemu może zamieszkać w domu z inną sunią. Psiak jest nauczony czystości w domu. Wystarczy tak niewiele, by uszczęśliwić jedno psie serce! Po prostu pokochaj Frodo!

Mumin - 3 letni husky. Prawdopodobnie mieszanka z Malamutem. Postawny, o cudownym szaro-bursztynowym umaszczeniu i migdałowych oczach. Na spacerach dokazuje jak tylko może, by wykorzystać ten czas ruchu. Jednak po chwilach euforii uspokaja się i nie ciągnie. Nie lubi kotów i małych, puchatych piesków. Kocha jak się go głaszcze i poświęca uwagę, nastawia pyszczek do miziania. Na widok wolontariuszy dostaje totalnego ataku radości i wykonuję cała gamę dźwięków w celu zwrócenia na siebie uwagi. Warto jednak pamiętać, że jak na Husky przystało jest psem dominującym, potrzebującym konsekwentnego właściciela. Jeśli chodzi o dom z dziećmi - Mumin wydany zostanie tylko pod warunkiem, że w domu znaduję się dziecko powyżej 7 roku życia.

TUNIA to malutka, prześliczna, długowłosa sunia w kolorze mlecznej czekolady - ale nie takiej do schrupania, a takiej do tulenia, ponieważ to gęste futerko skrywa wieleee ciepła. Ona też bardzo chciałaby się przytulić, jednak potwornie się boi. Lęk jest silniejszy, niż chęć przytulenia się. Jest bardzo młoda. Wśród swoich psich przyjaciół czuje sie swodobnie, zaczepia ich do zabawy, jest bardzo wesoła, to taki wyrośnięty szczeniak, który z kumplami tylko chciałby się bawić i podgryzać. Potrzebuje doświadczonego właściciela o ogromnym sercu, który zabierze tą biedną sunię ze schroniska i nauczy żyć.
Dingo jest wspaniałym, ogromnym pieszczochem. To bardzo młody, uwielbiający zabawę pies. Ma mnóstwo energii, którą chętnie wykorzystuje na spacerach, jest ulubieńcem wolontariuszy- uwielbiają wychodzić z nim na spacery! Nieustannie nadstawia się do głaskania, pokazując przy tym swój kudłaty brzuszek :)  Dingo utrzymuje czystość w kojcu. Będzie oddanym i wiernym przyjacielem. Jest bardzo łagodny, jednak budzi respekt swoimi gabarytami, można czuć się przy nim bezpiecznie :)  Dingo bez problemu dogaduje się z innymi suczkami.
Gandalf - ok. 3-letni nieduży kudłacz ;) Gandziu żyje w stadku wraz z innymi psami i suczkami, bez problemu może zamieszkać w domu z innym czworonogiem. Jest wesoły, energiczny, a gdy w stadzie znajdzie się dominant- od razu się podporządkowuje, jest uległy. Długo trwało, zanim Gandziu zaufał człowiekowi i zdobył się na odwagę, by przychodzić po głaskanie. A teraz? Skacze, by zwrócić na siebie uwagę, a nawet czasem wskakuje na kolana ;)  jest kochanym pieszczochem.
 Oto Foksia. Została znaleziona w Czachorowie, gdzie przez długi czas żyła półdziko, podchodząc pod gospodarstwa i ukradkiem zabierając wystawiane jej jedzenie. Jest u nas od 2 tygodni i dzisiaj po raz pierwszy odważyła się wyjść z kojca. Jest jeszcze trochę nieśmiała, ale podchodzi do głaskania merdając ogonkiem w szalonym tempie.
Timi - Choć ma 11 lat, to nadal parę lat przed sobą. W życiu nie doznał żadnych dobrych rzeczy. Człowiek sprawił mu ból, a na samym końcu porzucił. I tak, w schronisku w Dalabuszkach pojawił się mały, czarny pies z siwym pyszczkiem. Owy psiak ufa bezgranicznie człowiekowi, , Timi bardzo polubił spacery, na które każdego dnia czeka z niecierpliwością. Czy tylko dlatego, że Timi ma 11 lat ma spędzić życie w schronisku? Los takich psów jest z góry przesądzony. Zazwyczaj odchodzą w bólu i tęsknocie za schroniskowymi kratkami. Czy tak musi zdarzyć się w wypadku Timiego? Czy nikt nie da mu szansy na szczęśliwe życie, którego tak bardzo pragnie? Bądź Aniołem Stróżem Timiego i odmień jego los na lepszy. Spraw, by w końcu był szczęśliwy.

Lena to ok. 7-letnia suczka. Trafiła do nas po śmierci swojego właściciela, razem z innymi suniami, które już dawno znalazły dom. Tylko ona czeka.. Lenka jest psiakiem domowym, doskonale utrzymuje czystość, nawet przez wiele godzin. Uwielbia się bawić i biegać. Mieszka razem z Oskarem, w ciągu dnia, biega w schroniskowym stadku. Lenka jest zazdrosna o głaskanie i jedzenie, dlatego najlepiej, aby była jedynym psiakiem w domu. Jest bardzo potulna i przytulaśna.

Aron. Pies w typie owczarka niemieckiego ale o drobniejszej budowie. Aron w schronisku jest od szczeniaka. Przyczyną tego jest duża lękliwość. Dzięki pracy wolontariuszy wychodzi z budy i daje się czasem pogłaskać. Potrzebuje cierpliwego i wyrozumiałego właściciela.

Kina - ok. 12-letnia sunia w typie amstaffa. Kina ma dużo narośli "brodawek", sierść w kiepskim stanie, na podgardlu miękki guzek, kulawizna (podajemy obecnie Aptoflex), jednak bez problemu wskakuje i zeskakuje z budy. Jest bardzo kontaktową i łagodną sunią, uwielbia towarzystwo ludzi i przytulanie. Całe dnie spędza w stadzie wraz z innymi psami i suczkami rożnych ras, wielkości i w różnym wieku. Pięknie chodzi na smyczy oraz bez smyczy. Szukamy dla Kiny domu, który zapewni jej godną starość. Kina boi się podniesionej ręki i nagłych ruchów- kuli się wówczas i przywiera do podłoża. Lubi pobiegać za piłką, rozpracowywać kosci, wypuszczona z kojca urządza biegi radości i podskakuje, proszac o wylewne przywitanie :) Kto pokocha tą cudowną sunię?
(obecnie przebywa w hoteliku, niedługo napiszę o niej osobną notkę)

Zinger - zagłodzony pies w typie labradora. Od dzisiaj mieszkaniec naszego schroniska.

Najcudowniejszy na świecie Nesiu tak ładnie sie uśmiecha, prosząc o domek. To pies idealny- ciągle wesoły, niezwykle kontaktowy, łagodny i grzeczny, nie sprawiający żadnych problemów. Nesiu nie demoluje i nie niszczy w domu, a potrzeby fizjologiczne załatwia na dworze. Uwielbia się bawić, szczególnie piszczącymi zabawkami- szaleje przy tym, jak szczeniak. Drugą, a może pierwszą :) pasją jest jedzonko- Nesio to niesamowity łakomczuszek, który zawsze chce mieć pełny brzuszek :)  Nasz skarbeczek, znakomicie utrzymuje czystość, nawet przed wiele godzin. Uwielbia przytulanie, drapanie, zabawy. Dopomina się nieustannie i prosi o zainetersowanie. Nie da się go nie kochać. Jest to starszy piesek, z kulawą łapeczką oraz bardzo słabym wzrokiem- bardzo, bardzo potrzebuje dobrego domku. Odwdzięczny się na pewno po stokroć!

Aza to piękna sunia w typie owczarka niemieckiego.Ma ok. 8 lat. To radosna psina, która świetnie zgadza się z innymi psami. Jest trochę zazdrosna o inne suczki. Sunia niestety choruje na gronkowca. Jest pod stałą opieką weterynarza. Na pewno szybciej doszłaby do siebie w swoim prawdziwym domy. Dla suni wymarzony byłby dom z ogrodem.
Tami boi się ludzi, bo nie doznała z ich strony niczego dobrego. Trafiła do naszego schroniska, gdzie nikt jej nie krzywdzi, ale nadal podchodzi do wolontatriuszy z ogromną rezerwą i niepokojem. Tami jest sunią, która potrzebuje bardzo wyrozumiałego i cierpliwego właściciela, który pokaże jej, że życie,a przede wszystkim człowiek, jest dobry. Jeśli nie znajdzie domu teraz-już na zawsze może pozostać kłębkiem nerwów, dlatego szukamy dla niej domu PILNIE. Kto zeche pokochać przepiękną Tami!?
 Borys - jamnikowaty słodziak czeka na dom!
 Najpiękniejsza Gloria czeka na dom :)
Dadi wspaniały pieszczoch czeka na dom!
Kto zaadoptuje tego wspaniałego, puchatego jamnika?
Ksenia to 3-letnia sunia w typie amstaffa. Jest bardzo grzeczna i łagodna. To typowo domowy, zadbany pies, swoje potrzeby fizjologiczne załatwia na dworze. Potrafi chodzić na smyczy, jednak jest bardzo silnym psem, więc należy tę umiejętność podszkolić. Uwielbia ludzi, jest bardzo kontaktowa i przytulaśna. Z innymi psami różnie, dlatego polecamy raczej do domu, bez innych czworonogów lub po wcześniejszym zapoznaniu. Jest wspaniałą sunią, która kompletnie nie radzi sobie w schronisku.

Malutka Rina czeka na dom :) 

Misiek… całe życie na łańcuchu… 40cm "wolności". Czasami nawet miał problem, żeby dostać się do budy. Brakowało mu ciepła, wody, jedzenia…
Miłości ze strony człowieka nie miał nigdy.
Teraz bardzo powoli uczy się nowego życia w schronisku:
że nie musi zjadać natychmiast wszystkiego co jest w misce,
że ręka człowieka może go głaskać i to jest przyjemne,
że świat jest większy niż długość łańcucha,
że idąc za człowiekiem może czuć się bezpiecznie.

Jeszcze nie umie się cieszyć na widok wolontariuszy. Chowa ogonek i wciska się w kąt kojca. Czasami jednak podejdzie skuszony smakołykiem. Udało mu się już zaprzyjaźnić z kilkoma psami i razem z nimi odważył się wyjść na pierwszy w życiu spacer, poza teren schroniska. Było wesoło, ogonek się wyprostował i machał we wszystkie strony. Nogi niosły go przed siebie, można było biec i biec… A jak wrócił do kojca to w misce znalazł całkiem nowe smakołyki. Szybko je zjadł do ostatniego okruszka...

Kto zgubił to nieszczęście? 

Fado - bardzo zaniedbany pies w typie spaniela.
 Migo jest przesympatycznym psem w typie sznaucera. 
 Selena - nasz nowy schroniskowy nabytek. Selena jest bardzo przyjazną, malutką suczką w typie beagle.
 Leny leżał przy drodze ze złamaną tylną łapką i pękniętą miednicą. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód i zostawiony na pastwę losu. W tej chwili jest już po operacji i za kilka tygodni będzie w pełni sprawny. Leny jest bardzo wrażliwym i kochanym pieszczochem, uwielbia być głaskany i przytulany. Jego smutne oczy zaczynają bić blaskiem i radością gdy widzi człowieka. Jednak w schronisku większość czasu spędza sam.. Leny pilnie potrzebuje domu pełnego miłości i ciepła. Może to właśnie Ty sprawisz, że zacznie radośnie merdać ogonem i poczuje się bezpieczny oraz kochany?
 Gaja to suczka w typie alaskan malamute. Wielka, kochana i przytulaśna jak pluszowy miś. Jest przyjazna w stosunku do ludzi w tym również do dzieci. Gajka to typowy przedstawiciel swojej rasy. Wymaga dużo ruchu, będzie więc wymarzonym towarzyszem długich wędrówek. Gaja w schronisku akceptuje duże psy. Nie akceptuje małych psów i kotow. Szukamy dla Gaji domu, w którym preferuje się aktywny tryb życia. Gaja jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana.
 Malutka Fima w swoim schroniskowym łóżeczku. Jak na szczeniaka jest bardzo grzeczna i bardzo, bardzo chce mieć już swój dom :)

Teraz czas na kociaki

Kocięta bez opisu



Lukrecja – sędziwa kotka, która została znaleziona w stanie skrajnego wyczerpania. Nie miała siły wołać o pomoc, leżała i czekała na śmierć. Pierwsze trzy dni walczyła o życie w gabinecie weterynaryjnym, dzięki ogromnej sile i chęci życia Lukrecja jest dzisiaj z nami. Każdego dnia czuje się coraz lepiej, apetyt dopisuje. Jest bardzo spokojna, grzeczna, nieśmiała, ale jak się ją głaszcze po chwili zaczyna mruczeć i się łasić. Koteczka czeka na ciepły dom i kochającego człowieka.
Nie możemy spisywać starszych kotów na straty. Często są bardzo przymilne i głęboko docenią fakt, że są przygarnięte do domu. Tym bardziej, że bardzo długo na taki dzień czekają…


Aszka nadal czeka na dom!!!
Aszka - maciupeńkia kotka jak z reklamy Whiskasa. Jest bardzo towarzyska, lubi bawić się zarówno z innymi kotami jaki i z wolontariuszami.Trzeba caly czas uważać aby jej nie nadepnąć bo jest bardzo ciekawska i wszędzie jej pełno. Aszka potrafi korzystać z kuwety. Pomóż znaleźć dla niej dom!



 Zorro to młodziutki kocurek o oryginalnym umaszczeniu. Ma łagodne usposobienie - uwielbia długie godziny spędzać na zabawie z innymi kotami, ale również dba o nie, pielęgnuje je i śpi z nimi. Zorro nauczony jest czystości, wzorowo korzysta z kuwety i drapaka. Gdy pojawia się człowiek, chętnie wskakuje na kolana i czeka na mizianki oraz przytulanie. Zorro szuka odpowiedzialnego domu w którym pozna co to znaczy być kochanym, mieć pełen brzuszek i bawić się do woli.

Pepe jest młodziutkim kocurkiem, całkowicie oswojonym, bardzo czyściutkim i grzecznym. Ma w sobie mnóstwo energii i uwielbia się bawić. W stosunku do innych kotów nie wykazuje agresji, a jedynie chęć wspólnej zabawy. Pepe kocha człowieka. Wystarczy na chwilę usiąść i już wskakuje na kolana. Jeśli człowiek kucnie, to on obejmuje go łapkami za plecy i przytula się do nich. Na widok człowieka włącza też głośny mruczący traktorek proszący o ciągłe pieszczoty. Ten młodziutki przystojniak ma piękny, puszysty ogonek i lśniącą dymną sierść. Pepe codziennie wypatruje swojego człowieka, który zabierze go do domu - nie pozwól mu dłużej czekać!

Migotka to bardzo spokojna i młoda koteczka, ma ok. 3 miesiące. Do schroniska trafila razem z trójką rodzeństwa. Jej ulubione zajęcia to spanie i jedzenie.Chętnie bawi się piłeczkami i sztucznymi myszkami. Na pewno będzie bezproblemowym domownikiem. Potrafi wzorowo korzystać z kuwety. Większość czasu spędza śpiąc wtulona w inne kociaki. Migotka czeka na dom!
  
Przez następne kilka notek będę się starała poświęcić więcej miejsca dla bezdomnych zwierzaków, zwłaszcza tych, które nie przetrwają zimy w schronisku. Może z Waszą pomocą uda znaleźć się dla nich domy? Z naszego przytuliska domku pilnie szuka Sanczo, Helka i Rubik - nie pozwólcie im zamarznąć w przytulisku! Sanczo ma długą sierść, która może ochronić go przed zimnem, ale Helka i Rubik to jeszcze psie dzieci, już teraz jest im zimno, a co będzie gdy spadnie śnieg? Pilnie, rozgłaszajcie gdzie się da! 

Uwaga! Pilne! Szukamy domu dla Brando, którego w DT ma p.Jagoda z labradory.org, pomagająca nam nie raz w adopcjach naszych labków! To opis Brando:

 Brando to 6 miesięczny chłopak,którego mamusią jest labradorka,tatuś nieznany:)Może z wyglądu nie przypomina labradora ale zachowuje się jak typowy labuś.Kocha zabawy z piłką,przeciąganie,aportowanie i wodę Uwielbia szaleństwa z innymi psiakami.Brando zna komendy typu siad,leżeć,podaj łapę,podaj drugą łapę:) Bardzo szybko się uczy,za smakołyki zrobi wszystko. Jest strasznym pieszczochem,uwielbia się przytulać i chętnie daje się drapać na uszkiem. Do dzieci jest idealny,nie ma w nim cienia agresji.Z innymi psiakami dogaduje się wspaniale a kotki go nie interesują.Lubi jeździć samochodem,gdy zobaczy otwarte drzwi chętnie i bez problemu wskakuje.Brando nauczony jest czystości,sygnalizuje chęć wyjścia za potrzebą.W domu pozostawiony nie niszczy i nie szczeka.Na smyczy chodzi idealnie.Nadaje się do domu z ogródkiem jak i bloku. Brando to kochany rudzielec,którego nie da się nie kochać,wystarczy spojrzeć w jego piękne oczyska i człowiekowi serce mięknie :) Potrzebuje konsekwencji w wychowaniu gdyż to jeszcze dzieciak. Brando mieszka w DT w Śremie ale transport nie stanowi przeszkody.


Dobra, na dzisiaj tyle. Wkrótce spodziewajcie się kolejnej notki o zwierzakach, które pilnie szukają domku przed zimą!!!