Jest dobrze

Piszę ten post dzisiaj, bo prawdopodobnie przez najbliższe kilka dni nie będę mieć dostępnego swojego laptopa ;p
Dopiero teraz zaczynam zauważać błędy, które popełniam względem Tosi i staram się je korygować, ale korygowanie błędów u człowieka jest tak samo trudne, jak u psa (albo jeszcze trudniejsze). Czasem bywa gorzej, czasem lepiej, a teraz... jest dobrze. Po prostu dobrze.
W końcu wzięłyśmy się porządnie za oduczanie szczekania, raz efekty są, za chwilę ich nie ma, ale czuję, że małymi kroczkami dojdziemy do celu. Mamy też dość ambitne plany dotyczące ćwiczeń - po pierwsze, powoli biorę się za robienie porządnych przeszkód do agility, tak, aby na wiosnę były już gotowe. Po drugie, ostatnio coraz częściej trenujemy frisbee! Moje rzuty są okropne i staram się jak najwięcej ćwiczyć (bez psa), aby je ulepszyć. Tosia już prawie łapie dyski w powietrzu, tylko zawsze kilka sekund za późno otwiera pyszczek :D Jednak nie to na razie jest naszym priorytetem, skupiam się głównie na tym, aby zachęcić Tosię do fri, bo w domu kompletnie je olewa, a na spacerze łapie, jak jej się zachce.
Niedawno Tosia nauczyła się cofania, więc ćwiczymy świadomość zadu, a także trzymanie różnych przedmiotów - bo dotychczas Tosia nauczyła się trzymać w pyszczku tylko ołówek :) W Przyjacielu Psie przeczytałam ostatnio artykuł o ciekawej metodzie szkoleniowej, która polega na powtarzaniu przez psa tego, co robi przewodnik. Muszę przyznać, że Tosia bardzo mnie zaskoczyła, już prawie zrozumiała o co chodzi!
Więc, jak widać, w ferie zdecydowanie się nie nudzimy! ;) A teraz zapraszam do obejrzenia filmiku ze spaceru z Klaudią i Abi! :D

Spacer z Klaudią i Abi

Korzystając z ładnej pogody, wyruszyłyśmy do Ponieca! Miałyśmy spotkać się tam z Klaudią i Abi (blog). Pierwsza relacja Tosi i Abi nie należała do najlepszych - sunie szczekały na siebie i były zazdrosne. Jednak już po krótkiej chwili przekonały się do siebie i... ale od początku :)
 Poszłyśmy na boisko. Miałyśmy tam mnóstwo miejsca, tylko dla siebie! Najpierw rozłożyłyśmy tunele. Obie mamy takie same, zielone tunele z Biedronki. Złączyłyśmy je ze sobą, Tosia pierwszy raz miała doczynienia z tak długim tunelem. Abi poszło świetnie, za to Tosia co chwilę się rozpraszała, bo przecież wszystko wokół jest ciekawsze i fajniejsze od jakiś tam tuneli... Jednak kilka razy tunel udało jej się przebiec ;) Niestety tunelu zdjęć nie zrobiłyśmy...
Potem wybrałyśmy się na drugi koniec boiska na sesję zdjęciową! Zostawiłyśmy wszystkie rzeczy, bo sunie były o nie zazdrosne i na siebie warczały... Usiłowanie zrobienia Tosi i Abi wspólnego zdjęcia nie było proste, bo gdy jedna siedziała, to druga wstawała i tak w kółko. Poszłyśmy na ławeczki, z nadzieją, że tam uda się zrobić suniom zdjęcia, a wtedy one... zaczęły się bawić! Biegały, wariowały i szczekały, ciężko było za nimi nadążyć! Bałam się, że się nie polubią, tymczasem zachowywały się jak szczeniaki. Tosiowy ogon cały czas był w ruchu. Sunie bardzo się polubiły, oczywiście zazdrość nie zniknęła, ale myślę, że po kilku spotkaniach uda nam się wyeliminować ją na dobre ;)
Mina Tośki bezcenna! ;)
Abisiowe uszy *.*
I Tosiowe uszy :DD
 A teraz kilka fotek by Klaudia ♥
 Po powrocie spostrzegłyśmy, że nasze tunele są... na drugim końcu boiska. Szybko zaczęłyśmy szukać śledzi, którymi umocowane były tunele, ale na marne, nie znalazły się. Muszę znaleźć jakiś lepszy zamiennik śledzi, który lepiej będzie utrzymywał tunel ;) 
W ostatniej części spaceru przyszedł czas na... frisbee! Miałyśmy do dyspozycji w sumie trzy dyski, dwa należały do Klaudii, jeden był mój. Pierwszy raz miałam okazji rzucać gumowym dyskiem, ale nie rzuca się nim wcale tak źle, a i psu się podoba! Pożyczyłam go od Klaudii, jeśli przypadnie nam do gustu, to z pewnością sobie taki sprawimy :) Wydaje mi się, że Tosi wygodniej się go łapało, niż duży, plastikowy dysk. Raz prawie złapała floateka (czy coś w tym stylu ;p)! :D Niestety, Tosiowe zdjęcia z fri wyszły nieostre, ale za to łapcie fotki Abi! ♥
Spacer zaliczam do jednego z najbardziej udanych, a to z pewnością nie ostatni w te ferie ;)  Teraz wiem już, nad czym musimy z Tosią popracować - oczywiście nadal szczekanie jest na pierwszym miejscu, do tego dochodzi jeszcze zazdrość wobec innych psów i rozproszenie na dworze. Ale... parówki zrobią swoje! :D Ogólnie jestem z Tosi zadowolona, omijając zazdrość i szczekanie na konie za ogrodzeniem, zachowywała się świetnie!
To było najcudowniejsze popołudnie w moim życiu, musimy je powtórzyć!

Styczniowo-lutowe zdobycze

Postanowiłam, że nie będę pokazywać co kupiłam w pojedynczych postach, tylko raz w miesiąc, w wątku poświęconym tylko zakupom. Tak będzie wygodniej, i dla mnie, i dla Was, przynajmniej taką mam nadzieję ;)
Zapraszam do obejrzenia styczniowo-lutowych zdobyczy!
Karma Cibau Adult, kupiłam ją, bo były dwie paczki w cenie jednej. Karma świetnie służy nam jako smaczki.
Saszetka na smakołyki. Tata zamawiał ozdoby do akwarium na fera.pl, grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji ;)
Szampon dla Tośki, przeciw filcowaniu się sierści (robią jej się kołtuny za uszkami, a nie pozwala ich sobie rozczesać).
Kosteczki dla Tosi
Kostki mini mix z macedu, dla psiaków z przytuliska w Krobi :)
Kosteczka z algami z Trixie dla Tośki.. nigdy bym nie pomyślała, że moja mama będzie tak rozpieszczała psa :)
Kolejne kostki, dla Tary, Tropka i Tosi.
 Dysk Hero Air 235
Champion Snack smakołyki z krewetkami :)
"Aria, nie!" Jacka Gałuszki
Suszone szprotki z macedu, ulubiony przysmak całej trójki :)
"Warzywne" kostki z Trixie
Miękkie "kostki"
 Pocięłam je na kawałki i służą nam jako smakołyki :)
Pałeczki
Zwykłe, prasowane kostki
Kostki "czekoladki"
Kabanosik i coś suszonego ;) 
Kolejne smakołyki z macedu, tym razem dla moich psów ;)
Dwa promocyjne opakowania smaczków z Puriny:
Dental Pro Bar
Biscuits
Kostki, talarki i kurze łapki dla Tosi, Tropka i Tary
Małe opakowanie Brita
Smycz przepinana dla Tosi
Miarki do karmy :D (gratis w zoologu)
Żwacze Rocco 500g
Kong Classic
Piłka TPR z piszczałką
To może nie jest przeznaczone do zwierząt, ale kupiłam dysk ze względu na Tośkę, więc można go chyba zaliczyć do psich zakupów ;)
 Nie da się ukryć, że psy na biedę narzekać nie mogły! Wkrótce spodziewajcie się recenzji piłki TPR, dysku Hero i konga. Czego chcecie najpierw? Piszcie!